Leszek Bubel


Leszek Henryk Bubel

Miejsce urodzenia Węgrów
Prezes Polskiej Partii Narodowej
Okres od 22 marca 2004
Przynależność polityczna Polska Partia Narodowa
Prezes Stronnictwa Narodowego
Okres od 10 lipca 2004
Poseł I kadencji Sejmu
Okres od 25 listopada 1991
do 31 maja 1993
Przynależność polityczna Polska Partia Przyjaciół Piwa



You Tube


Niektóre piosenki Leszek Bubel Band

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel
"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa, muzyka, Leszek Bubel)
"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa, muzyka, wokal Leszek Bubel
Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Longinus Zerwimycka
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Reportaż z planu „Longinus Zerwimycka”
Kuba Wojewódzki
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Bzykający Rabin
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Przepraszamy Was
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Kute Asy
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Hymn złodziei
Słowa, muzyka: Leszek Bubel
Jarmułka
Słowa, muzyka: Leszek Bubel
Epitafium dla Geremka
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Ubekistan
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Kula w łeb
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Narodowe Siły Zbrojne - Hymn Brygady Świętokrzyskiej NSZ
Muzyka, wokal: Leszek Bubel
Modlitwa NSZ
Muzykal: Leszek Bubel
Pieśń Partyzancka NS
Muzyka: Leszek Bubel
Elegia na smierć „Roja"
Słowa, muzyka: Leszek Bubel
Żołnierze Wyklęci
Muzyka: Leszek Bubel
NSZ to my
Muzyka: Leszek Bubel
NSZ – hurrra! Hołd dla Narodowych Sił Zbrojnych
Marsz „Zapory"
Muzyka, wokal: Leszek Bubel”
Rota Polskiej Partii Robotniczej – komunistycznych zbrodniarzy
Muzyka: Leszek Bubel
Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel
Hymn Polskiej Partii Przyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel
Polska na tarczy (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel
Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel
Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel
Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel
Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel
Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Krótka Historia Bezprawia
J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel
Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel
Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel



Okładki Leszek Bubel Band













Recenzja 5-tej płyty zespołu Leszek Bubel Band

“Rycerze Idei. Panie Romanie, Wielkiej Polski Hetmanie” to piąta płyta zespołu Leszek Bubel Band, a zarazem pierwsza, o której mogę z pełną szczerością, uczciwością i w zgodzie z własnym sumieniem powiedzieć, że jest dobra (poprzednie “krążki” byłam w stanie skomentować co najwyżej wieloznacznym “Może być, ale…”). CD, które – jak sama nazwa wskazuje – opiewa Ruch Narodowy oraz jego legendarnego Twórcę, Romana Dmowskiego, jest płytą w pełni profesjonalną i dopracowaną. Podczas odtwarzania tego “krążka” słuchacz nie ma wątpliwości, że zespół podchodzi do swojej twórczości poważnie i że nie jest tylko chwilowym, eksperymentalnym przedsięwzięciem. Może to wynikać z faktu, iż LBB ma już znacznie więcej doświadczeń i potrafi uczyć się na własnych błędach.

Zarówno melodie piosenek, jak i wykorzystane instrumenty (a tych jest naprawdę wiele!) brzmią nieporównywalnie lepiej niż na poprzednich płytach. Gitarzysta wie, w jaki sposób należy grać na gitarze, natomiast perkusja lub automat perkusyjny “odzywa się” mocno i zdecydowanie (a nie tak niepewnie jak w utworach z CD “W Hołdzie Narodowym Siłom Zbrojnym. Biało-Czerwona Krew”). Nagrania z “Rycerzy Idei…” mają charakter przeważnie pop-rockowy, jednak jedno z nich posiada elementy charakterystyczne dla muzyki dance i folk. Mam tu na myśli bardzo dobrą piosenkę pt. “Hufce Polskie”, której refren zaczyna się od słów: “Jak wicher idziemy, jak grom, z brudów oczyścić nasz dom…”. Utwór jest niezwykle porywający, a moja pozytywna opinia o nim ma tym większe znaczenie, iż na co dzień słucham zupełnie innej muzyki (jestem miłośniczką gotyckiego rocka, gotyckiego metalu i gatunków pokrewnych). Myślę, że gdyby trafił on do MTV, z pewnością nie odstawałby od innych tanecznych hitów i miałby szansę zająć wysokie pozycje na listach przebojów.

Jeśli chodzi o słowa piosenek, CD “Rycerze Idei. Panie Romanie, Wielkiej Polski Hetmanie” zawiera zarówno teksty współczesne, napisane przez pana Leszka Bubla (lidera grupy, prezesa Polskiej Partii Narodowej i redaktora naczelnego tygodnika “Tylko Polska“), jak i stare, ułożone przed wojną przez przedstawicieli Ruchu Narodowego (np. Kajetana H. Stolarskiego). Melodie wielu utworów także zawierają aluzje do dzieł uznanych i ponadczasowych (szczególnie widać to w monumentalnej, 13-minutowej kompozycji “Elity”, w której co chwilę pojawiają się motywy z najsłynniejszych polskich pieśni patriotycznych). Z drugiej strony, “krążek” o Romanie Dmowskim zawiera także parę lżejszych “kawałków”. Chodzi mi tutaj o pogodną piosenkę pt. “Polak Węgier Dwa Bratanki” (która jest nawiązaniem do poprzednich płyt zespołu i ma melodię podobną do “Witam Roślinki” z CD “Gdzie Są Polskie Elyty?”) oraz cover disco-polowego przeboju “Wszyscy Polacy” z repertuaru Bayer Full (który został zaaranżowany w taki sposób, aby brzmiał jak utwór pop-rockowy).

Krótko mówiąc: płyta “Rycerze Idei. Panie Romanie, Wielkiej Polski Hetmanie” formacji Leszek Bubel Band wywołała u mnie bardzo pozytywne zaskoczenie. Od dłuższego czasu wiedziałam, że prezes PPN przygotowuje ambitne i profesjonalne CD, jednak nie spodziewałam się, iż efekt końcowy będzie aż tak dobry. Jestem pod ogromnym wrażeniem i mam nadzieję, że kolejne płyty zespołu okażą się równie udane albo jeszcze lepsze. Gratuluję z całego serca, gdyż misja stworzenia nowego nurtu muzycznego, zwanego rockiem narodowym, zakończyła (lub rozpoczęła) się sukcesem.

Sława Wielkiej Polsce!

Natalia Julia Nowak


Opinia o 6-tej płycie zespołu Leszek Bubel Band

“Życie i Śmierć dla Narodu” to już szósta płyta zespołu Leszek Bubel Band związanego z Polską Partią Narodową i Stronnictwem Narodowym. Krążek, będący następcą bardzo udanego CD “Rycerze Idei. Panie Romanie, Wielkiej Polski Hetmanie”, jest poświęcony istotnym wydarzeniom oraz wyróżniającym się postaciom z najnowszej historii Polski. Na taki charakter dzieła wskazuje już sama jego okładka, która przedstawia czarno-białe wizerunki księdza Jerzego Popiełuszki, doktora Dariusza Ratajczaka i księdza prałata Henryka Jankowskiego. Do fotografii wymienionych osób jest dołączona biało-czerwona kotwica (popularny w czasach okupacji symbol Polski Walczącej), z której spływa krew – znak, że Popiełuszko został zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, Ratajczak zginął w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach, a Jankowski zmarł jako ofiara krzywdzącej, medialnej nagonki.

Na szóstą płytę formacji Leszek Bubel Band składa się siedemnaście utworów muzycznych zróżnicowanych pod względem formy i długości. Mamy tutaj zarówno długie, kilkunastominutowe pieśni (“Ksiądz Prałat Henryk Jankowski”, “My Chcemy Polski Narodowej”), jak i króciutkie, nieprzekraczające minuty melodyjki, będące ilustracjami do patriotycznych i nacjonalistycznych haseł (“Wielka Polska Katolicka”, “Polska Duma Narodowa”, “Czołem Wielkiej Polsce”, “Życie i Śmierć dla Narodu”, “Bóg, Honor, Ojczyzna”. Warto zauważyć, iż te dwie ostatnie kompozycje posiadają identyczną melodię, ale są nieco inaczej zaaranżowane). Większość piosenek jest spokojna i pesymistyczna, jednak na krążku trafiają się również utwory szybkie, rytmiczne i porywające, takie jak “Generale Jaruzelski” czy “Krew Za Krew” (oba rockowe “kawałki” opierają się na tym samym pomyśle muzycznym).

Wyjątkowo oryginalnym i zaskakującym elementem CD jest głęboki, klimatyczny, metafizyczny utwór “Opamiętania”, który – zarówno pod względem formy, jak i treści – koresponduje z ostatnią piosenką zatytułowaną “Bezdroża”. Poza tym, płyta “Życie i Śmierć dla Narodu” zawiera stylizowaną na muzykę sakralną pieśń “Kazanie Ks. Jerzego”, której integralne części stanowią “Litania Naszych Czasów” (modlitwa za ofiary komunistycznych represji) i “Czarna Wodo” (wiersz napisany przez Tadeusza Szymę w odpowiedzi na wiadomość o śmierci ks. Jerzego Popiełuszki). Innymi utworami, zasługującymi na uwagę, są: pełne goryczy “Darek Ratajczak Padł” (aluzja artystyczna do znanej piosenki “Ballada o Janku Wiśniewskim”) oraz “Hymn Narodowców II” (który zaczyna się jak muzyka taneczna, a potem przechodzi w lekki, pogodny rock w stylu Elektrycznych Gitar. Warto jeszcze wspomnieć, iż w “Hymn Narodowców II” jest wpleciony fragment “Mazurka Dąbrowskiego”).

Kluczem do zrozumienia całego krążka jest monumentalne, symfoniczne, wręcz gotyckie intro “Witamy w Świecie Marzeń” trwające 1 minutę i 20 sekund. Ów wstęp zawiera spokojną, rozmarzoną melorecytację pana Leszka Bubla – lidera zespołu, redaktora naczelnego tygodnika “Tylko Polska” oraz prezesa Polskiej Partii Narodowej i Stronnictwa Narodowego. Na płycie “Życie i Śmierć dla Narodu” taka melorecytacja występuje wiele razy, jednak równie często zdarza się śpiew (weźmy na przykład utwór “Do Boju, Polsko”, w którym jeden z członków grupy śpiewa bardzo przejmującym, pełnym emocji, zachrypniętym, rockowym głosem).

Jeśli chodzi o słowa piosenek, są one zróżnicowane w takim samym stopniu jak rytmy i melodie. W utworach z szóstej płyty LBB posłużono się oryginalnymi tekstami pana Leszka Bubla, dziełami Tadeusza Szymy, Antoniego Doleckiego, Stanisława Izydorczyka i Mieczysława Mławskiego, cytatem z “Przesłania Pana Cogito” Zbigniewa Herberta, anonimowym wierszem o generale Jaruzelskim, a także utworami przedwojennych narodowców. Oprócz tego, na CD można usłyszeć liczne parafrazy (przeróbki cytatów z “Pana Wołodyjowskiego”, “Ballady o Janku Wiśniewskim” i tradycyjnych pieśni religijnych). Ciekawym rozwiązaniem jest wykorzystanie na płycie fragmentu Mszy Św. za Ojczyznę z 27 maja 1984 roku oraz słynnego orędzia generała Wojciecha Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego na terenie całej Polski (13 grudnia 1981 r).

Moim zdaniem, szósty krążek formacji Leszek Bubel Band jest dobry i profesjonalnie zrealizowany, jednak bardziej podobało mi się poprzednie CD pt. “Rycerze Idei. Panie Romanie, Wielkiej Polski Hetmanie”. Uważam, że zespół związany z Polską Partią Narodową i Stronnictwem Narodowym najlepiej radzi sobie z tworzeniem utworów szybkich, mocnych i rytmicznych, a tych jest na najnowszej płycie niewiele (jak już wspomniałam, CD “Życie i Śmierć dla Narodu” składa się głównie z utworów spokojnych i pesymistycznych). Chociaż szósta płyta zrobiła na mnie mniejsze wrażenie niż piąta, bardzo lubię pochodzące z niej kompozycje “Witamy w Świecie Marzeń”, “Generale Jaruzelski”, “Opamiętania” i “Hymn Narodowców II”. Chociaż refren tej ostatniej z niewiadomych przyczyn przypomina mi piosenkę “Wytrąciłaś Mnie z Równowagi” Elektrycznych Gitar.

Natalia Julia Nowak

Leszek Henryk Bubel (ur. w Węgrowie) herbu Abdank – polski polityk, wydawca, dziennikarz śledczy, złotnik jubiler, fotograf, podróżnik, muzyk, rajdowiec, kandydat na urząd prezydenta RP w 1995 r. z ramienia Forum Walki z Bezprawiem i w 2005 r. z Polskiej Partii Narodowej. Poseł na Sejm I kadencji III RP. Internowany w stanie wojennym. Miejscowości rodowe STARY BUBEL, BUBEL GRANNA, BUBEL ŁUKOWISKA. Prezes zarządu najstarszej polskiej partii politycznej STRONNICTWO NARODOWE, obrazy dla Stronnictwo Narodowe

Galeria

 

 

Życiorys


Do 1966 r. mieszkał w Węgrowie. Od 1967 r. w Warszawie, gdzie w 1980 r. ukończył liceum ogólnokształcące. W 1976 r. obronił dyplom czeladniczy, a w 1979 r. mistrzowski w zawodzie złotniczym jako najmłodszy mistrz w historii polskiego złotnictwa. Zawodu uczył się u najlepszych polskich złotników – Bolesława Ruszteckiego, Stanisława Syrzyckiego i Michała Śniegockiego. Posiada złote medale, dyplomy i wyróżnienia złotnicze wystaw w Polsce i na świecie. Był laureatem jedynej jak dotychczas wystawy złotniczo-jubilerskiej rzemiosła artystycznego Młodych Talentów. W 1979 r. uruchomił własną pracownię złotniczą, nawiązując do rodzinnych wielowiekowych tradycji. Firma w szczytowym okresie przekształcona została w spółkę, w 1992 r. zatrudniała ponad 600 osób w 77 sklepach, 50 stoiskach i 3 pracowniach produkujących biżuterię ze złota i srebra, będąc największą w Środkowej Europie. Był wówczas wśród 10 najbogatszych Polaków. Jego rodzinna spółka inwestowała w rekonstrukcję zabytkowych pałaców, m.in. w Kotlinie Kłodzkiej, tworząc luksusową bazę hotelowo-konferencyjną. Działalność złotniczo-jubilerską prowadzi nadal, specjalizując się m.in. w biżuterii patriotycznej, która jest jedną z pasji jego życia, jedyną taką kolekcją na świecie. Jest autorem chronionej prawami autorskimi nazwy „patriotyki” oraz „biżuteria patriotyczna”. W 1992 roku otrzymał srebrną odznakę „Zasłużony Działacz Kultury Fizycznej” za wyjątkowe zasługi dla umocnienia kultury fizycznej i sportu.

Z dossier Leszka Bubla >>

 

Działalność polityczna

Już w Szkole Podstawowej nr 17 na warszawskiej Saskiej Kępie był założycielem TOTO (Tajnej Organizacji Tępienia ORMO), która rozpowszechniała ulotki z szyderczymi rysunkami i wierszykami oraz dokuczała psikusami zamieszkującym w pobliżu ormowcom.

Przed wprowadzeniem stanu wojennego działacz Solidarności Indywidualnego Rzemiosła. Internowany w stanie wojennym. Ciężko pobity na KWMO we Wrocławiu po nieudanej prowokacji SB z próbą porwania samolotu, a następnie umieszczony w ośrodku dla internowanych, w więzieniu w Strzelinie. Z internowania wykupiła go za łapówkę rodzina. W następnych latach 27 razy zatrzymywany z przeszukaniem domu i pracowni złotniczej.Ma ststu pokrzywdzonego nadany przez IPN oraz udokumentowaną walkę o niepodległy byt państwa polskiego.

W 1991 r. został wybrany na posła Polskiej Partii Przyjaciół Piwa w okręgu wałbrzyskim, startując z drugiego miejsca na liście.

W Sejmie I kadencji III RP początkowo krótko pozostawał związany z Polskim Programem Gospodarczym (frakcją Duże Piwo Janusza Rewińskiego), która weszła do rządu premier Hanny Suchockiej z jednym ministrem ds. promocji przedsiębiorczości. Jako wiceprzewodniczący klubu optował za zachowaniem szyldu PPPP i poszerzeniem jej programu o program dla polskiego biznesu, sportu oraz ekologii. Gdy się to nie udało, pozostał posłem niezrzeszonym. Na Nadzwyczajnym Zjeździe PPPP wygrał z Januszem Rewińskim i został wybrany prezydentem PPPP, która w wyniku wyborów 13 września1993 zaprzestała działalności. Następnie powołał zarejestrowaną wiosną 1995 partię Forum Walki z Bezprawiem, występującą z postulatem powszechnej amnestii, walki z bezprawiem, reformy wymiaru sprawiedliwości, dekomunizacji i lustracji sędziów, prokuratorów i adwokatów i wprowadzenia do Sejmu RP 100 prawników, jednaki ta organizacja nie rozwinęła większej aktywności i funkcjonowała krótko, pomimo że wydawał dwie ogólnopolskie gazety – dwutygodnik „Bezprawie” oraz miesięcznik „Odsiecz – Prawo a Fakty”. Partia ta zgłosiła i zarejestrowała jego kandydaturę w wyborach prezydenckich 1995 r. Słaby wyborczy wynik był skutkiem bezprawnego niedopuszczenia do emisji większości jego spotów wyborczych w TVP.
STRONNICTWO NARODOWE >>, obrazy dla Stronnictwo Narodowe

Od 2004 r. jest założycielem i prezesem Polskiej Partii Narodowej, która w wyborach parlamentarnych 25 września 2005 r. zdobyła łącznie 210 tys. głosów. Jako jedna z kilku innych partii zarejestrowała swoich 629 kandydatów we wszystkich 41 poselskich okręgach wyborczych i w 27 na 40 senatorskich. To pierwsze w III RP narodowe ugrupowanie polityczne, które odniosło sukces organizacyjny. Zgłaszając kandydaturę Leszka Bubla także w wyborach prezydenckich w 2005 jako przedstawiciela Polskiej Partii Narodowej. Zasłynął wówczas emisją nowego stylu spotów wyborczych, które otworzyły nową drogę w politycznym marketingu. Poparły go Narodowy Front Walki Młodych, a także kierowane przez niego Polskie Stowarzyszenie Nie dla Unii Europejskiej i Stowarzyszenie Przeciwko ​Antypolonizmowi oraz Stronnictwo Narodowe. Jego komitet wyborczy został zarejestrowany 20 czerwca. W głosowaniu uzyskał 18 828 głosów (0,13%), co dało mu 10. miejsce spośród 12 kandydatów. W ówczesnych wyborach parlamentarnych otwierał również listę PPN do Sejmu w okręgu siedleckim (partia przy rejestracji list we wszystkich okręgach uzyskała 0,29% głosów w skali kraju).

W wyborach parlamentarnych w 2015 Leszek Bubel został początkowo zarejestrowany jako kandydat KWW Zbigniewa Stonogi do Senatu w okręgu szczecińskim (reprezentując SN), jednak tamtejsza lista kandydatów komitetu została wyrejestrowana.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Działalność społeczna

Już w 1994 roku LB powołał do działalności partię polityczną Forum Walki z Bezprawiem z ramienia której rok później wystartował jako kandydat na urząd prezydenta RP. Wówczas oprócz biur i wielu zawodowych prawników dołączyli i dziennikarze a sam Leszek Bubel został redaktorem naczelnym dwóch ogólnopolskich gazet. ODSIECZ PRAWO A FAKTY oraz BEZPRAWIE. W ostatnich latach jest fundatorem Fundacji Paragraf, która bezkompromisowo zwalcza wszelkie patologie w życiu publicznym. I pomimo istnienia wielu organizacji „walczących” z bezprawiem w wymiarze sprawiedliwości to Fundacja Paragraf jest jedyną, która to robi na wielu frontach. Rozwija się jednak, wdrażając ciągle nowe programy jak ostatnio „Zaglądamy do dupy sędziom i prokuratorom” lub „Adwokacka Ośmiornica”.

Komuna w Sądach, Poszkodowani przez program „Sprawa dla reportera”

Działalność wydawnicza
Od 1989 r. zajmuje się działalnością wydawniczą, gdy na przetargu od komisji likwidacyjnej RSW kupił tygodnik „Trybuna Wałbrzyska”. Od tamtego czasu wydawał kilkadziesiąt ogólnopolskich tytułów prasowych, głównie o profilu narodowym, historycznym, katolickim czy satyrycznym, m.in. tygodnik „Tylko Polska”, „Tajemnice Świata”, „Super Detektyw”, „Tajne Historie Świata” (miesięczniki nadal wydawane), „Dziennik Narodowy”, „Miesięcznik Narodowy” (Polskiego Stowarzyszenia Nie dla UE), „Kwartalnik Narodowy” (Stowarzyszenia przeciwko Antypolonizmowi), „Polonia”, „Pismo Patriotyczne” (wspólnie z Polonią, m.in. z USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Kanady), „Poradnik Turystyczny”, „Polak Katolik – Gazeta Tradycji Katolickiej”, „Samoobrona – Gazeta Ogólnopolska” oraz wiele tytułów o profilu sensacyjnym i satyrycznym. Wydał ponad 2 tys. tytułów książkowych, w tym ponad 50 swojego autorstwa, m.in. 10-tomową „Encyklopedię satyry polskiej”, „Wielką księgę toastów” czy „Warszawski dowcip w walce 1944–1945”. Wydał i sprzedał rekordową ilość ponad 5 mln małych książek „Dowcipy o blondynkach”, których był pomysłodawcą.

W latach 2008–2013 był wydawcą miesięcznika „Co z tą Polską?”, którego był drugim równorzędnym redaktorem naczelnym wraz z Bolesławem Sznicerem, przewodniczącym Gminy Starozakonnych RP, byłym przez 21 lat dyrektorem cmentarza żydowskiego w Warszawie przy ul. Okopowej. Podejmowali wspólnie wiele inicjatyw dla polepszenia relacji polsko-żydowskich, ochrony zabytków kultury żydowskiej w Polsce (https://www.youtube.com/watch?v=7Dc984wPLYQ), a także powstrzymywaniu szkalowania Polski i Polaków.

Był przez rok głównym organizatorem protestu mieszkańców Jedwabnego przeciwko przypisywaniu tej zbrodni Polakom oraz próbie przeprosin za nią w imieniu wszystkich Polaków przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Był organizatorem Komitetu Obrony Dobrego Imienia mieszkańców Jedwabnego, a także nadania godności honorowego obywatela miasta dla Prezesa Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala.

Wielokrotnie był atakowany za tę propolską postawę, tym bardziej, że krótko wcześniej był drugą postacią po Kazimierzu Świtaniu, broniącą pozostawienia krzyży na Oświęcimskim Żwirowisku.

Jako rzecznik prasowy prostował kłamstwa antypolskich szowinistów. Napisał kilka książek o tych wydarzeniach. Często powtarzał, że „moją bezkompromisową działalność patriotyczną należy mierzyć ilością i siłą wrogów Polski i Polaków.”


Razem z synami Karolem i Maciejem przez Bazyliką w Węgrowie. Tu miałem chrzest i pierwszą komunię świętą. Dalej cmentarz w Węgrowie, nagrobki księdza Mieczysława, mojego ojca Karola, brata Krzysztofa, dziadków ze strony mojej matki Sabiny, Natalii i Bronisława Tarapata. Dziadków ze strony mojego ojca Karola Marii i Władysława Bubel oraz braci ciotecznych i pradziadków. Przedostatnie zdjęcie – dom rodzinny. Ostatnie zdjęcie – fragment nagrobka mojej matki Sabiny na cmentarzu powązkowskim przy katakumbach w Warszawie.

Mówię do niego Rebe

Naczelny antysemita III RP Leszek Bubel oraz warszawski Żyd z szacownej rodziny Bolesław Szenicer wspólnie wydają gazetę i produkują teledyski. Jak do tego doszło?
Okładka krzyczy tytułami, z których już pierwszy pozwala się zorientować, jakie będą wszystkie następne. „Miliony, miliony – czyli jak organizacje żydowskie wyszarpują nasze pieniądze z budżetu państwa”. „Na Purim skrajni Żydzi chcą masakry w Iranie”. „ONZ potwierdza, że Izrael popełnił zbrodnie wojenne”. „Żydzi przejmują kontrolę nad Internetem”. „Podatek koszerny już w Polsce. Tylko dla ludzi o silnych nerwach”. Komentarze nie pozostawiają niedomówień. I tylko nadtytuł na okładce wywołuje dysonans: „Gazetę redagują Polacy i Żydzi”.

I ta ostatnia informacja jest prawdziwa. Osobliwa gazeta ma bowiem dwóch redaktorów naczelnych. Znanego z antysemickich poglądów Leszka Bubla – który, jak zapewnia, swoje pochodzenie sprawdził do kilku pokoleń wstecz – oraz warszawskiego Żyda z dziada pradziada Bolesława Szenicera. Gazeta ukazywała się w wersji papierowej, ale teraz można ją odnaleźć w jedynie w Internecie. Wydawca, jak wszyscy w dobie kryzysu, tnie koszty.

Tropiciel

Bubel, z zawodu złotnik, znany jest opinii publicznej od ponad 20 lat. Zasłynął jednak nie z powodu kunsztu, z jakim przekuwa cenne kruszce w precjoza, lecz ze skrajnych wypowiedzi. W licznych publikacjach – „Jak rozpoznać Żyda”, „Prawda o żydowskich mordach rytualnych”, „Polsko – żydowska wojna na krzyże” – tropi żydowskie spiski.

Swą szczególną karierę rozpoczął na początku lat 90. Jego największy – i jedyny – sukces polityczny stanowił mandat poselski z ramienia Polskiej Partii Przyjaciół Piwa. Potem wielokrotnie startował w wyborach do Senatu i na prezydenta, jednak bez jakichkolwiek sukcesów. Poparcie zdobywał mikroskopijne. Przewodzi Polskiej Partii Narodowej.

W związku z jego publikacjami wielokrotnie wytaczano mu procesy o obrazę Żydów i narodu żydowskiego. Raz został nawet skazany na grzywnę. Stowarzyszenie „Otwarta Rzeczpospolita” ma na swej stronie internetowej zakładkę „Sprawy przeciwko Leszkowi Bublowi”. W jednym z pozwów znalazło się swego rodzaju podsumowanie działalności Bubla: „Publikacje wydawnictwa GOLDPOL, mimo pozornego zróżnicowania tytułów, są w istocie monotematyczne. Niezależnie od tego, czy w tytule pojawiają się słowa: naród Polski, papież, Kościół, Katyń, masoneria, nazizm, faszyzm, paradoksy historii – temat jest jeden: wszechobecność i diaboliczna potęga Żydów jako sprawców wszelkiego zła na arenie międzynarodowej i w Polsce, od czasów najdawniejszych do współczesności”.

Bolesław Szenicer to postać z całkowicie innej bajki. Syn Pinkusa Szenicera, wychowanka Janusza Korczaka, opiekuna cmentarza przy ulicy Okopowej, sam objął po ojcu tę funkcję i przez ponad 20 lat był dyrektorem warszawskiego cmentarza żydowskiego. W kulturze żydowskiej zwyczaje związane z taharą (przygotowaniem ciała do pochówku) zarezerwowane są dla członków Chewra Kadisza (Bractwa Pogrzebowego). Szenicer z dumą podkreśla, że wypełnianie tego zadania traktował zawsze jako micwę (obowiązek). Jako członek bractwa cieszył się powszechnym szacunkiem.

Jak to się zatem mogło stać, że zbiegły się drogi potomka szanowanej żydowskiej rodziny oraz „naczelnego antysemity III RP” – jak lubi sam siebie określać Leszek Bubel?

KONFLIKT ŻYDOWSKO- ŻYDOWSKI
Genezy tego sojuszu należy szukać dziesięć lat temu, kiedy to Szenicer popadł w konflikt z Gminą Żydowską. Jak twierdzi, przyczynę stanowiły jego protesty przeciw wyprzedaży ocalałych zabytków żydowskich. Szenicer chciał, by objąć opieką całe mienie odzyskane na mocy ustawy z 1997 r. o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich. Warszawska gmina zaś w miarę przejmowania własności decydowała się na spieniężenie części nieruchomości, żeby pozyskać środki na renowację najcenniejszych obiektów. Na konflikt, który wtedy podzielił społeczność żydowską, nałożyła się jeszcze jedna kwestia. Na cmentarzu, którego dyrektorem był Bolesław Szenicer, policja odkryła konopie indyjskie. – Wobec tak nieodpowiedzialnej postawy ówczesnego dyrektora cmentarza pana Bolesława Szenicera zarząd gminy podjął decyzję o jego dyscyplinarnym zwolnieniu – mówi dziś Andrzej Zozula, wiceprzewodniczący warszawskiej Gminy Żydowskiej. Choć sprawy zbiegły się w czasie, z przedstawionych przez Szenicera dokumentów wynika, że protestował on, zanim został zwolniony. Najwyraźniej frustracja i wzajemne rozczarowanie gminy oraz dyrektora cmentarza narastały. Rok po swym zwolnieniu Bolesław Szenicer założył Gminę Wyznaniową Starozakonnych. Nadal zajmuje się założoną w 1992 r. Fundacją Cmentarza Żydowskiego Gęsia, której celem jest renowacja macew i oheli wybitnych rabinów i utrzymanie cmentarza w porządku. Fundacja opiekowała się dwoma domami modlitwy na warszawskiej Pradze. Szenicer założył też własne pismo: „Głos Gminy Starozakonnych”. Już w pierwszym numerze zapowiadał: „Będziemy z całą stanowczością i konsekwencją realizować zapis w naszym statucie o ochronie i rewaloryzacji pozostałości kultury materialnej Żydów polskich. Z równą stanowczością będziemy się przeciwstawiać wszelkim próbom ich wyprzedawania i niszczenia”. Ówczesny konflikt opisał na łamach „Życia Warszawy” Andrzej Gass. Artykuł kończyła wypowiedź Krystyny Zielińskiej-Zarzyckiej, osoby cieszącej się zaufaniem społeczności żydowskiej: „wojna żydowsko-żydowska to młyn na wodę antysemityzmu” – oceniła. To zdanie brzmi dziś jak proroctwo.

PRZYJAŹŃ ZAKWITŁA JESIENIĄ
Przyjaźń między Szenicerem a Bublem zakwitła pięć lat temu. Jesienią. Leszek Bubel nie pamięta już, co wywołało w nim impuls, by sięgnąć po telefon i wystukać numer. Bolesław Szenicer usłyszał w słuchawce: „Nazywam się Leszek Bubel. Nie wiem, czy panu moje nazwisko coś mówi? Ale czytałem to, co pisze pan na temat Żydów. Gdybym to ja tak napisał, miałbym kolejne procesy o antysemityzm”. Bubel zaproponował spotkanie. Usiedli razem w siedzibie Fundacji Gęsia. W małym pokoiku budynku fundacji Nissenbaumów na tyłach żydowskiego cmentarza. I zawiązali bodaj najbardziej egzotyczny sojusz w dziejach RP. – Zaczęliśmy wymieniać opinie. Przede wszystkim na tematy mnie bulwersujące: środowiska moich braci i tego, co robią – opowiada Szenicer. Owoc tej wymiany poglądów stanowi gazeta „Co z tą Polską?”. Bubel konstruuje maszynę, do której Szenicer dolewa paliwo – własne frustracje. Z jego opowieści wyłania się obraz społeczności, której członkowie w wielu przypadkach przywłaszczyli sobie żydowską tożsamość, żeby uwłaszczyć się na majątku pozostałym po przedwojennej Gminie Żydowskiej. Szenicer zarzuca, że władzę w obecnej gminie sprawują dziś w większości konwertyci. Konwertytami określa również tych, którzy przejęli po nim zarząd nad cmentarzem na Okopowej. Stawia pytania: czy to zgodne z halachą (żydowskim prawem)? Czy „załatwienie” konwersji jest wystarczające do bycia Żydem polskim? Czy wolno im dotykać Torę i Pisma Święte w synagogach i przystępować do minian (pełnej modlitwy)? Czy mogą oni należeć do Chewra Kadisza (Bractwa Pogrzebowego)?

To oczywiście pytania retoryczne, bo „właściwa” odpowiedź brzmi: „Nie”. Medialny przekaz spółki Bubel and Szenicer koncentruje się na odzyskanym i – jak twierdzą – niszczejącym lub wyprzedawanym przez władze gmin żydowskich majątku. Bolesław Szenicer opisuje te budynki w „Księdze strat”. Potem teledyskowej „obróbce” poddaje temat Leszek Bubel.

KONSTERNACJA
Formuła filmów wrzucanych na YouTube jest taka sama. Na wstępie pojawia się logo Polskiej Partii Narodowej, Stronnictwa Narodowego oraz Gminy Starozakonnych. Kamera rusza, Bolesław Szenicer oprowadza. Widzimy go na cmentarzu w Karczewie, gdzie emocjonalnie wykrzykuje, że macewy się tam walają. „Tak właśnie zniszczone są pomniki, pozostawione na pastwę losu. Pozostawione same sobie! To jest właśnie ta granda żydowska, ten taki bandytyzm żydowski! Jeszcze chcą odszkodowania od Polaków!”. W Otwocku na tle domu, który powstał na placu po synagodze, mówi o bandytach, którzy uznali się spadkobiercami. Oskarża Gminę Żydowską oraz Polską Radę Chrześcijan i Żydów. Leszek Bubel nie ukrywa satysfakcji. – Jako ten znany antysemita nakręciłem już sześć filmów o niszczeniu zabytków przez gminę warszawską. Komentarze są pozytywne, ludzie szanują Bolesława. Broni Polski i Polaków i walczy z układami w Polsce – zapewnia. I rzeczywiście, w głosowaniu na portalu liczba głosów na „tak” znacznie przewyższa liczbę ocen negatywnych. Choć zdarzają się i takie komentarze: „Mam nadzieję, że po nakręceniu filmiku zabrałeś się za sprzątanie”. Wszystkie zarzuty, które Bolesław Szenicer kieruje pod adresem gminy, są nieprawdziwe – podkreśla Andrzej Zozula, wiceprzewodniczący zarządu warszawskiej Gminy Żydowskiej. – Gmina Żydowska musi podejmować decyzje inwestycyjne dotyczące obiektów, które są warte zachowania. Takich jak synagoga im. Nożyków, mykwa przy ul. Kłopotowskiego w Warszawie czy lubelska jesziwa. Inwestujemy środki, gdy jest cel i sens, a także pewność, że miejsce będzie służyło społeczności żydowskiej lub – z uwagi na niewątpliwą wartość historyczną – społeczeństwu, Polakom. Staramy się ochronić te obiekty, które rzeczywiście są świadkami historii. Jednak bardzo często pod hasłami: „mykwa, synagoga” kryją się jedynie zdewastowane ruiny – tłumaczy Zozula. O samym Szenicerze osoby związane z Gminą Żydowską rozmawiają niechętnie. O jego związkach z Leszkiem Bublem tym bardziej. Rabin Michael Schudrich rzecz ujmuje filozoficznie: – Jeden człowiek nie powinien komentować przyjaźni innego człowieka. Powiem tylko tak: jeśli ludzie się przyjaźnią, to łączy ich wiele wspólnych cech. Wspólna moralność i wspólna etyka. I to wystarczy. Andrzej Zozula zaś komentuje: – Zaskakujące jest to, że osoba, która deklaruje się jako członek społeczności żydowskiej, wydaje wspólną gazetę z kimś, kto deklaruje się jako antysemita. W skromnych pomieszczeniach Fundacji Gęsia w budynku Nissenbaumów dużo jest książek i duży bałagan. Szenicer się uśmiecha. Leszek Bubel peroruje: – Mówię do niego Rebe – wskazuje na Szenicera. Szef Polskiej Partii Narodowej dominuje. Okna wychodzą na pusty plac. W szklanych gablotach przedmioty wykopane z tego terenu – z zachowanych fragmentów synagogi, domu pogrzebowego oraz biura cmentarza.

RABIN JOSKOWICZ I ZJEDNOCZENIE GRUNWALD
O ile można jakoś zrozumieć antypatie Szenicera, wynikające z jego poczucia krzywdy, o tyle dla jego sympatii naprawdę trudno znaleźć jakiś klucz. W roli strażnika pamięci Szenicer obsadza rabina Pinchasa Menachema Joskowicza, pierwszego po 1989 r. naczelnego rabina Polski. W opowieści Szenicera to właśnie Joskowicz jawi się jako „najczcigodniejsza postać” zajmująca się opieką duchową nad garstką polskich Żydów. Skrzywdzoną, bo niesprawiedliwie usuniętą z Polski, przez „nowych”, a więc złych i pazernych liderów Gminy Żydowskiej. Zmarły dwa lata temu w Jerozolimie rabin najbardziej w pamięci zapisał się tym, że w kulminacyjnym momencie sporu o krzyż w Oświęcimiu, podczas wizyty w Polsce Jana Pawła II, zaapelował do niego: „Proszę, aby pan papież dał wezwanie do swoich ludzi, by także ten ostatni krzyż wyprowadzili z tego obozu”. Równoczesnie mamy dosyć oryginalne podejście Szenicera do wydarzeń Marca ’68. W jego interpretacji to, że Gomułka wypędzał Żydów, „to bujda na resorach”. – Trzeba wrócić do sytuacji dwa lata wcześniej. Do umowy, którą państwo Izrael podpisało z RFN w 1966 r. Potem była wojna sześciodniowa 1967 r. Dopiero potem marzec – na Gomułce wymuszony. Żądali wręcz tego, i Gomułka zrobił czystkę. Trzeba jednak pamiętać, że wyjechało wtedy półtora tysiąca stalinowskich zbrodniarzy. Mój ojciec mówił: Co? Mnie mają wyrzucić? Ja ani kroku nigdy nie zrobię. Adaś, Boluś wy chcecie? To sobie jedźcie. Wtedy właśnie wyjechał do Izraela brat Bolesława Abram. Szczególną sympatią przewodniczący Gminy Starozakonnych darzy Bohdana Porębę. Ten reżyser, polityk i publicysta słynie nie tylko z filmu „Hubal”, ale także z tworzenia ideologicznych podstaw Zjednoczenia Patriotycznego Grunwald. – W wielu sprawach się nie zgadzamy – zaznacza Bubel, który akurat Poręby nie ceni. Ma też inny niż Szenicer punkt widzenia na Jana Pawła II i „parę dyżurnych tematów”. – Jestem praktykującym katol ikiem, tradycjonalistą. Tak jak Bolek jest ortodoksyjny w swojej religii, tak ja w swojej. Jesteśmy jak dwa skrajne bieguny. Bolesław Szenicer dorzuca, że to nie przeszkadza. W każdym razie nie przeszkadzało wziąć udział w przygotowanym przez Bubla teledysku: „Longinus Zerwimycka”. Zespół Bubel Band wraz z tańczącym w tradycyjnym żydowskim stroju Bolesławem Szenicerem śpiewa w nim: „Grossy i Michniki – won do Ameryki!”. Na YouTube to kuriozum zostało obejrzane przez prawie trzysta tysięcy osób. Bubel do dziś nie kryje satysfakcji z tego dzieła. O kulisach powstania „protest songu”, opowiada: – Poszedłem na spotkanie z Janem Tomaszem Grossem. Na sali około pięćset osób, znane twarze. Byłem w szoku, co on opowiada przy ich aplauzie. Bardzo ostro mi dokuczano, doszło nawet do szarpaniny. Tak się zdenerwowałem, że przyjechałem do domu i napisałem ten tekst. Bubel peroruje: – Ktoś musi bronić interesów polskich, gdy paszkwile są na Polskę publikowane. Moje poglądy nie wynikają z żadnych obsesji czy uprzedzeń, tylko z wiedzy. Dlatego uważam, że są zdrowe, a nie radykalne. Z powodu swoich poglądów Bubel ma kłopoty. Sprowadzają się głównie do licznych pozwów. I tu z pomocą przychodzi mu Bolesław Szenicer – świadek na procesach sądowych. – Pomagam mu, jak i on mi pomaga – wyjaśnia Szenicer. Dzięki Bublowi zyskał rozgłos. Ale też to, że nikt już byłego dyrektora cmentarza żydowskiego nie traktuje poważnie. Szenicer podkreśla, że jego nikt do sądu nie podał. Słyszał tylko o sobie, że jest moser, czyli zdrajca. Są też tacy, którzy widzą w nim meszugene – rodzaj powodowanego dobrymi intencjami szaleńca. Ci, których przekonał do swoich racji, należą dziś do stworzonej przez niego Gminy Wyznaniowej Starozakonnych. Sam Szenicer utrzymuje się z pracy kierowcy w prywatnej firmie. – Bolesław Szenicer to człowiek o ogromnej wrażliwości – ocenia pragnący zachować anonimowość jeden z członków społeczności żydowskiej w Polsce. – Niestety, nie jest w stanie dostrzec, że jego urazy ktoś nadzwyczaj cynicznie wykorzystuje.

Rzeczpospolita, 17.11.2012

 

 

 

Działalność muzyczna

Na początku 2008 Leszek Bubel pojawił się na portalu YouTube z nagraną przez siebie piosenką „Longinus Zerwimycka”. Piosenka wywołała liczne publikacje i dyskusje w Izraelu, USA i Polsce. Była protestsongiem przeciwko książkom J.T. Grossa. Jednocześnie zapoczątkowała ona jego działalność muzyczną pod szyldem zespołu Bubel Band, który wydaje płyty, zamieszczane jako dodatki do redagowanych przez niego czasopism.

Piosenka krótko później znalazła się na pierwszej płycie wraz z 10 innymi, pt. „Piosenki zakazane cz. 1”. Tytułowy „Longinus Zerwimycka” był hitem przez wiele miesięcy, jedyną discopolową piosenką ze 120, które nagrał. Druga płyta „Gdzie są polskie elyty” z 21 piosenkami w kilku odmianach rocka, z takimi hitami jak „Jestem homofonem”, „Masakra” czy „Okupacja – go to hell”. Trzecia płyta Bubel Band w hołdzie Narodowym Siłom Zbrojnym pt. „Biało-czerwona krew” ukazała się 13 grudnia 2008 r. jako pierwsza w Polsce poświęcona w całości żołnierzom wyklętym, z adnotacją „nowy gatunek muzyczny narodowy rock polski” z hitami, które można obejrzeć jako teledyski na YouTube. „Biało-czerwona krew”, „Hymn Brygady Świętokrzyskiej”, „Ubekistan” czy „Kula w łeb”, które śpiewa Leszek Bubel. Kolejna czwarta płyta pt. „Żołnierze Wyklęci” z 1 lipca 2010 r. już zespołu Leszek Bubel Band zawiera 10 piosenek, m.in. „Elegia na śmierć »Roja«”, 2. „Żołnierze Wyklęci”, 3. „Marsz Zapory”, 4. „Komendant Rój”. Piąta płyta pt. „Rycerze idei” poświęcona głównie pamięci Romana Dmowskiego z hitową „Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie”, „Hymn młodych”, „Hufce polskie”, „Polak, Węgier – dwa bratanki” czy kilkunastominutowy bogaty instrumentalnie utwór „Elity” z udziałem kwartetu smyczkowego. Piąta płyta została uznana za najlepszą w dotychczasowym dorobku zespołu. Bardzo dojrzałego muzycznie z kilkoma utalentowanymi wokalistami. Szósta płyta z wizerunkami postaci ks. Popiełuszki, historyka dra Ratajczaka i ks. Jankowskiego pt. „Życie i śmierć dla narodu” w kolejności także jako „Zakazane piosenki cz. 6” to jak poprzednie rozbudowane ze znakomitymi tekstami utwory muzyczne z kultowymi już w tym środowisku „Do boju, Polsko”, „Bezdroża”, „My ​chcemy Polski narodowej”, „Ksiądz prałat Henryk Jankowski”, „Darek Ratajczak padł”, „Kazanie ks. Jerzego”. Ze 120 piosenek Leszek Bubel Band kilkanaście nie ukazało się na płytach. Większość tekstów napisał i skomponował muzykę Leszek Bubel, w których często jest też wokalistą. Prawie wszystkie ww. piosenki są dostępne na YouTube.

 

Procesy sądowe

Przez kilka lat musiał uczestniczyć w kilkunastu sądowych procesach z których wyszedł obronną ręką. Nie jest karany sądownie i nie ma go w rejestrze skazanych. Sprzeciwia się od lat w setkach publikacji, a także poprzez działające Stowarzyszenie Przeciwko
Antypolonizmowi:

1. fałszowaniu nowej historii, w tym relacji polsko-żydowskich;
2. wypłacie jakichkolwiek odszkodowań wobec żydowskich żądań, całkowicie niezasadnych;
3. próbom wywierania presji ograniczeniu wolności słowa i badań naukowych

 

Rekonstrukcja zabytków

W latach 1988–1990 jego firma przejęła kilka dużych obiektów zabytkowych w Kotlinie Kłodzkiej, m.in. w Wilkanowie, Gorzanowie, Szalejewie Górnym czy Kłodzku, opracowując we własnej pracowni architektonicznej rekonstrukcje obiektów oraz przyległych parków.

Pałac w Wilkanowie, w Kotlinie Kłodzkiej, najdłuższej wsi w Polsce. Kupił go w 1989 r., wyremontował, wymienił stropy i pokrył dachy. 70 pokoi, przepiękne wysokie piwnice na klub. Kilka hektarów parku ze zdewastowanymi fontannami. Kilkadziesiąt starych dębów. Powstawał hotel. Byłem wówczas właścicielem kilkuosobowej z pełną obsadą pracowni architektonicznej, której kierownikiem był arch. Zbigniew Majrowski. Niestety, ale zawaliły się dach i stropy na kilku kondygnacjach w wyniku gigantycznej powodzi w roku 1997 i już nie da się go odbudować, chyba że od podstaw.

Pałac w Gorzanowie, koło Kłodzka przejął w 1989 r. Ponad 200 pokoi i kilka hektarów parku z kilkoma odwiertami wody mineralnej. Przez kilka lat trwały prace projektowe i zabezpieczające przed dewastacją. Czas odbudowy ok. 20 lat. Obecnie działa w niej Fundacja remontująca pałac. Oto jego aktualny wygląd.

 

Linki



 

 

Przypisy


Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 7 listopada 1995 r. o wynikach głosowania i wyniku wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zarządzonych na dzień 5 listopada 1995 r. (Dz.U. 1995 nr 126 poz. 604), http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19951260604[dostęp: 11 kwietnia 2017 r.].

Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 13 września 2004 r. o wynikach wyborów uzupełniających do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 12 września 2004 r. (Dz.U. 2004 nr 204 poz. 2089), http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20042042089[dostęp: 11 kwietnia 2017 r.].

Samoobrona z ambicjami Bubla. rp.pl, 17 września 2002, http://archiwum.rp.pl/artykul/401962_Samoobrona_z_ambicjami_Bubla.html?genHash=true[dostęp 11 kwietnia 2017].

Każdy chce być czarnym koniem. rp.pl, 30 września 2005, https://archive.is/F9nOC[dostęp 11 kwietnia 2017].

 

Bibliografia


Strona sejmowa posła I kadencji, http://orka.sejm.gov.pl/ArchAll2.nsf/1RP/057 [dostęp 11 kwietnia 2017].

 

Galeria

 


Leszek Bubel z duchowym przywódcą Iranu

Leszek Bubel z duchowym przywódcą Iranu

Na cmentarzu polskim w w Techeranie

Na cmentarzu polskim w w Techeranie